9 November 2010

Leopard shirt and moccasin.

Że ubóstwiam marynarki to już napewno zdąrzyliście zauważyć, ale że..mokasynki?
To u mnie nowość. Mokasyny to znienawidzone przeze mnie od zawsze obuwie , kojarzące się tylko i wyłącznie z obuwiem starszych pań. Oczywiście nie chce tutaj żadnej starszej pani urazić :-)
Ten trend wziął się u mnie stąd, że nigdzie nie mogłam znaleźć balerinek w kolorze karmelu..
Mokasynki są na fali już jakiś czas; od razu jak przeżywały swą kolejną reaktywację, ja jednoznacznie osądziłam "To obuwie nie dla mnie" ! No cóż.. Są trendy i ubrania, na mojej żelaznej liście; których za nic w świecie nie założę nawet jak będą "must have" i to się nie zmieni; ale pewne jest, że mokasyny mogę już z powodzeniem z niej skreślić. Jaki trend będzie następny? :-)
Zwykle, kiedy poznaję coś nowego (w tym wypadku nowy "trend") to staram się z nim troszkę teoretycznie zapoznać. Taka już moja natura ;-) Poniżej wklejam więc ciekawy wg. mnie tekst o prawdziwych "korzeniach" tego obuwia :-)
Bardzo cieszę się, że ich pochodzenie jest lekko etniczne-będą idealne do letnich stylizacji..

Zapraszam do lektury :-)



Mokasyny poszczególnych plemion można było rozpoznać m.in. po różnicach w kształcie podeszwy, a przede wszystkim po sposobach ozdabiania (zdobionych częściach buta, rodzaju używanych do zdobienia materiałów i rodzajach stosowanych wzorów). Plemiona leśne ze wschodniej części Ameryki Płn. dekorowały motywami roślinnymi i zwierzęcymi podbicie oraz język mokasynów. Na język i cholewkę wokół kostki naszywano często oddzielny kawałek miękkiej skóry lub materiału wyszywany kolcami ursona (jeżozwierza północnoamerykańskiego, Erethizon dorsatum) lub szklanymi koralikami (który łatwiej było ozdobić i odpruć po zużyciu się mokasyna). Dekorowaną czasami cholewkę wywijano przy kostce jak kołnierz lub owijano rzemieniami wokół łydki. Plemiona Równin nie zdobiły cholewek mokasynów przy kostce, tylko ich podbicia, języki, okolice szwu przy podeszwie lub całą stopę poniżej kostki, stosując do tego geometryczne wzory z kolców ursona, a później – z kolorowych szklanych koralików pochodzenia europejskiego. Mokasyny ślubne i pogrzebowe miewały zdobioną także podeszwę od spodu. Na północnych równinach charakterystycznymi motywami dekoracyjnymi były tzw. "dziurki od klucza" oraz wzory w kształcie litery U. Kolce jeżozwierza farbowano najchętniej na czerwono, zielono i purpurowo. W dekoracjach z koralików używano czterech, najwyżej pięciu podstawowych kolorów: białego, czerwonego, żółtego, zielonego i niebieskiego w różnych odcieniach. Wybrany motyw zazwyczaj wyszywano na białym tle, tylko Assiniboin i Wrony używali błękitnego tła. Mokasyny zszywano przy pomocy kościanych szydeł i ścięgien po ich wewnętrznej stronie, a następnie wywijano, dla wygody pozostawiając węzły na zewnątrz. Czasami doszywano do nich wzmacniające, ocieplające lub ozdobne kawałki skóry lub futra, kolorowe płótno, dzwoneczki, malowano, spłaszczano marszczenia, a mankiet cholewki lub język nacinano we frędzle lub rąbki. Niektóre plemiona, w celu zatarcia śladu stopy, doszywały też frędzle w tylnej części mokasynów, co pomagało w zacieraniu śladów. Zużyte podeszwy wyrzucano, a pozostałe – często bogato i pracochłonnie zdobione – części buta wykorzystywano do uszycia nowych mokasynów.
Kobiece i dziecięce mokasyny nie różniły sie od męskich krojem ani ornamentyką. W plemionach Szejenów i Kiowa niezamężne kobiety nosiły cholewki wysokie do kolan. Apacze również nosili mokasyny z wysoka cholewką sięgającą do kolan, u Nawaho i Pueblo cholewka sięgała do połowy łydki. Zimowe mokasyny nieco luźniej przylegały do stopy i szyto je ze skóry odwróconej włosiem do wewnątrz.
Mokasyny zostały przejęte przez wielu białych osadników jako obuwie bardziej praktyczne w połnocnoamerykańskich warunkach, z powodu większej trwałości i odporności na trudne warunki atmosferyczne. Była to jednocześnie pierwsza część garderoby przejęta przez Europejczyków od tubylczych Amerykanów i ostatni jaką Indianie porzucili na rzecz europejskich ubiorów. Współcześnie wyrabiane przez tubylczych rzemieślników mokasyny odzwierciedlają wielowiekową tradycję wytwarzania tego typu obuwia w Ameryce Płn., służąc jako praktycznie wykorzystywany element tradycyjnych indiańskich strojów ubieranych na wyjątkowe okazje takie jak np. pow wow, a także jako wysoko cenione eksponaty w muzeach, galeriach i prywatnych kolekcjach indiańskiego rzemiosła i sztuki.











zara moccasin
blazer/ zara woman studio
boyfriend jeans/ h&m
leopard shirt/ cubus



28 comments:

Kamciatek said...

genialna marynarka :)

Glamour Bbey. said...

Awesome! I love your flats and blazer! Great look dear

Alicja w krainie hand made said...

boska marynarka i bluzka, mokasynki maja cudowny kolor ale te spodnie jakos mi tu nie pasuja moze dlatego ze nie lubie takich "wiszacych gaci" :)

marionachic said...

W TYM ZESTAWIE CHYBA DO KOŃCA NIE GRAJĄ MI TE SPODNIE(CHOC SAME W SOBIE SĄ SUPER,TEŻ TAKIE NOSZĘ)ALE MAM WRAŻENIE JAKBY CIĘ SKRACAŁY(MOŻE WINA ZDJĘC?)MARYNARKA I BUTY-SUPER!!!

Olga said...

Uwielbiam tą marynarkę i tą koszulę!
Do mokasynów mam takie podejście jak ty kiedyś, ale udowadniasz że warto próbowac bo to daje dobre efekty. Wyglądasz świetnie~:)

marykate said...

marynarka bardzo ładna !

Goha said...

Jakoś nie mogę się przekonać do mokasynek, może tylko że musiałam je nosić za dzieciaka plus z wyciętymy przodami jak mi stopa urosła:) OCH KOMUNO!!! Ale jak patrzę na twoją bluzkę to mi nawet buty nie przeszkadzają, jest wprost masakrycznie elegancka. POZDRAWIAM

6roove said...

choć to przecież klasyka, również na mojej liście te buty zajmują odległą pozycję, o ile sobie przypominam, nosiłam je może z 10 lat temu :D
teraz jednak poluję na boskie primarkowe mokasyny na obcasie, choć pewnie takiego modelu nie można już określić mianem mokasynów :)

świetne cętki!

anies said...

W boyfriendach wyglądasz bardzo dobrze ale gdy masz wysokie buty. W zestawie ze szpilkami na platformie z New Look wyglądasz genialnie, tutaj płaskie mokasyny niezbyt korzystnie wyglądają w połączeniu ze spodniami. Marynarka super, sama ubóstwiam tą część garderoby i mam je w wielu kolorach:)

aniesbrand.blogspot.com

gossamer said...

albo spodnie albo buty OUT!;)
osobno dwie rzeczy świetne!

Kamila said...

ag gdybym miała Zarę gdzieś blisko. a może dobrze że nie mam?

piekne buty

Anonymous said...

ale genialna marynarka i bluzka i ich połączenie :)
a mogłabyś napisać tą liste rzeczy , których nigdy nie założyłabyś?
Bardzo jestem ciekawa takiej Twojej listy :)

creme powder ♥ said...

fajna marynarka & mokasyny <3

G. said...

Marynarka w połączeniu z bluzką prezentuje się fajnie, ale osobiście nie podoba mi się połączenie tego typu spodnie z mokasynami ;-)

Anonymous said...

te spodnie skaracaja ci sylwetke , pasuja ci te jeansy jak nosisz do nich obcasy;d poza tym wszytsko piekne:D

agg said...

fantastyczne spodnie, a panterka to mój ulubiony wzór:)

majgeri.blogspot.com said...

Anonimowy: Buty sa z nowej kolekcji dostepnej w sklepach. Zajrzyj na www.zara.com :)

Ann. said...

Zawsze wyglądasz fantastycznie :*

Jessy Mercedes said...

Fajne butki, ale zmieniłabym spodnie na obcisłe, aby wydłużyć Cię w górę
Pzdr :)

Room 65 said...

Do mokasynow jakos nie potrafie sie przekonac. Ale blazer i koszula sa rewelacyjne! :)

pipa said...

The best look!

fast_fashion said...

Wszystko świetnie prócz butów :(
Też wolę wersję z obcasem
Pozdrawiam

Poison Wardrobe said...

Swietna stylizacja! Marynarka cudna, a koszula przesliczna:)

mikala said...

świetny zestaw, marynarka i koszula super!

E. said...

bardzo podoba mi się marynarka i bluzka - piękne, bardzo eleganckie ale nienudne;)\
Boyfriendy mi się podobają, chociaż chyba lepiej by wyglądały do obcasów:) ale wiadomo, że nie zawsze można chodzić w obcasach:)

Suz said...

cute, love everything:)

Elle Michelle said...

mistrz! biorę Cię pod obserwację :)

mortish said...

czy koszula jest z obecnej kolekcji? jeśli tak to w jakiej cenie? :)