13 August 2012

Indigo maxi skirt

Dzisiaj trochę inna odsłona "maxi skirt", niż poprzednio-tym razem w wersji rockowej, bardziej na luzie. Kobaltowy,chabrowy,szafirowy,indygo-ten kolor uwiódł mnie już dawno temu. Ze względu na swoją uniwersalność sprawdza się w każdej odsłonie, ten odcień niebieskiego jest dla mnie praktyczną zawsze i wszędzie "czernią". :)
Kolor podobno zimny, mnie poprawia humor zawsze.
Spódnicę na pozór nieco elegancką, postanowiłam zestawić z trampkami-tak dla kontrastu by nieco upozorować miejski look. Przy tak krzykliwym kolorze ciężko jest  wtopić się w zabiegany tłum. Ten naszyjnik odkryłam na nowo dzięki swojej neonowej barwie, podobno modnej w tym sezonie-kupiłam go kilka lat temu i nigdy wcześniej nie odważyłam się założyć..
PS.- Mam na sobie wspomnianą wcześniej bluzkę o fasonie "T", którą zamieniłam w poszarpany podkoszulek w stylu vintage,destroyed. Noszę ją "tył-na-przód" :-)








zara maxi skirt
DIY T-shirt
bershka vest
converse

6 comments:

pipa said...

Nice skirt!!!

agnieszkam_s said...

Kreatywność w Twoim wydaniu jest powalająca :)

marionachic said...

uuuuwielbiam Twoj styl kochana,dawaj więcej postów!

MaŁe Wredne (GaBBa) said...

Świetny T-shirt! Kapitalna stylizacja!

Vilette said...

Uwielbiam ten kolor i sama poluję na taką maksi = ) Zestaw świetny!

http://archiveofmystyle.blogspot.com

stylishblogstory said...

masz super styl! fajny blog! dodaję i zapraszam do nas!:)